Do dyskusji zaprosiłam stylistkę, Aleksandrę Świąder, z którą o stylu i modzie mogłabym rozmawiać godzinami. Z Ola znamy się bardzo długo i muszę przyznać, że łączą nas wspólne zainteresowania.
1 stylizacja — falbaniaste cudo!

Zdaniem Aleksandry Świąder:
Sukienka typowa na imprezę, długość oraz zdobienia nie kwalifikują jej jako sukienki do pracy.
Moim zdaniem (Minka Venivinci):
Tutaj bezwzględnie zgadzam się z Ola, długość sukienki nie kwalifikuje się do pracy, ani na spotkania biznesowe. Choć sukienka wygląda pięknie, bogate falbanki i zdobienia robią wrażenie, to moim zdaniem wyglądam w niej bardzo grubo i niezbyt korzystnie. Ten krój sprawia, że wyglądam na dużo grubszą. Sukienka moim zdaniem nadaje się na sobotni wypad do klubu lub randkę. Podejrzewam, że statystyczny facet byłby zachwycony widząc swoją kobietę w czymś takim.
2 stylizacja — skromny look

Zdaniem Aleksandry Świąder:
Sukienka skromna i mogłaby być brana pod uwagę jako sukienka do pracy pod względem długości. Natomiast zdobienia w postaci falbanek odbiegają od wizerunku sukienki biznesowej. Znakomicie natomiast nadaje się ona na spotkanie, czy rodzinną imprezę.
Moim zdaniem:
Jak tylko zobaczyłam tą sukienkę pomyślałam, że jest idealna na niedzielny, rodziny obiad. Bardzo kobiecy krój. Długość doskonała, a poza tym lubię połączenia czerni z bielą. Jednak w pełni się z Olą zgadzam w biznesie należy unikać wszelkich udziwnień w postaci falbanek.
3 stylizacja — alternatywa dla standardowego garnituru ze spodniami

Zdaniem Aleksandry Świąder:
Pod względem długości sukienka może być brana pod uwagę jako sukienka do pracy, aczkolwiek długość do kolan byłaby lepsza. Ponieważ spod żakietu nie widać jej całkowitego fasonu nie do końca można ją zakwalifikować, natomiast na pewno nada się na każdego rodzaju spotkanie.
Moim zdaniem:
3 stylizacja jest chyba najbardziej uniwersalna: nadaje się do pracy, na spotkanie zarówno w życiu prywatnym, jak i zawodowym. Bardzo lubię połączenie sukienek z marynarkami. Długość moim zdaniem nie budzi zastrzeżeń.
4 stylizacja — niestandardowy krój

Zdaniem Aleksandry Świąder:
Sukienka typowa na wieczorne wyjście. Co prawda jest to sukienka skromna i prosta, ale rozkloszowany dół i długość nie pasuje do wizerunku biznesowego.
Moim zadaniem:
Ta sukienka to moja miłość od pierwszego wejrzenia, bardzo mi się podoba. Ogólnie kocham czerń. Jest fantastyczna, chętnie bym ją ubrała na wieczorną kolację do dobrej restauracji i myślę, że zrobiłaby ogromne wrażenie. Ta sukienka jest przykładem, że skromne kroje i elegancja są w cenie. Choć nie jestem fanką takiej długości sukienek, ta podbiła moje serce.
Podsumowanie:
Podsumowanie Aleksandra Świąder:
Sukienki biznesowe to proste fasony, o długości w okolicy kolan, zazwyczaj jednokolorowe bez zbędnych ozdób. Doły tych sukienek mogą mieć różne fasony, począwszy od prostego, ołówkowego, klinów czy rozszerzanych dołów. Jednakże powinny być pozbawione dużych błyszczących wzorów, falban i mocnych marszczeń. Kolorystyka stroju biznesowego to przede wszystkich granat, szarości, biel, i zamiennie beż. Czarny przewidziany jest do używania po godzinie 18.
Moim zdaniem:
Długość sukienki czy spódnicy powinna być zawsze dopasowana do okazji, miejsca oraz sytuacji. Zgadzam się z Olą, że w wizerunku biznesowym warto stawiać na proste wzory i klasyczne fasony, unikając zbędnych udziwnień, które mogłyby niepotrzebnie odwracać uwagę rozmówcy. Elegancja polega przecież na umiejętności dostosowania stroju do okoliczności. Nie chodzi o zapełnianie szafy dziesiątkami ubrań, lecz o rozsądne wybieranie uniwersalnych elementów garderoby, które można łączyć w różne zestawienia i stylizacje.
Moim gościem była:
Aleksandra Świąder — stylistka
Więcej Oli porad znajdziesz odwiedzając jej bloga: https://lexadesign.pl/blog

